reklama: 
Noord-Holland

Zginął 4-letni chłopiec z Polski. Oskarżeni dostali 240 godzin prac społecznych

fot. pixabay

W roku 2015 doszło do tragicznego wypadku w sali zabaw Happy Days w Grootebroek. Na jednej z atrakcji zginęło polskie dziecko. Ministerstwo Spraw Publicznych oskarża salę zabaw i jej pracowników oraz byłą przedszkolankę.

Podczas wycieczki organizowanej przez przedszkole Small Steps, 4-letni Maurycy Biernacki z Polski spadł z jednej z atrakcji na betonową podłogę. Po kilkudniowej walce o życie w szpitalu nie udało się uratować dziecka. Przedszkolak stracił życie, jego rodzice stracili syna.

reklama:



Sąd wydał wyrok. Dyrektor firmy Happy Days, Lieuwe de J. dostał 240 godzin prac społecznych. Jeden z jego pracowników, Jeroen S. który kierował obiektem podczas tragedii, odpracuje 180 godzin. Przedszkolanka Petra K. zawiniła nieświadomie, jej należy się 100 godzin kary. Dodatkowo, Happy Days zapłaci 20.000 odszkodowania.

Lieuwe de J. już wcześniej był ostrzegany o niebezpieczeństwie atrakcji w sali zabaw, którą zarządzał. 6 urządzeń nie posiadało odpowiednich certyfikatów. Jeroen S. wiedział, że poduszka, na której znajdował się 4-letni Maurycy, nie była przeznaczona dla młodszych dzieci. Mimo tego dopuścił niedoświadczonego pracownika bez dyplomu pierwszej pomocy do opieki nad dziećmi. Ponadto nikt z personelu nie przeczytał instrukcji zabawki. Poduszka De Afmatrace miała certyfikat na inny model. Według specjalistów dookoła należało położyć maty, a ściany powinny być wyższe.

”Skandal! Cała czwórka mogła zapobiec takiemu zdarzeniu, mogli zapewnić bezpieczeństwo, zrobili jedynie bałagan, przez co dopuścili do tragedii” – mówi przedstawiciel Ministerstwa Spraw Publicznych.

Według specjalistów, przedszkole Small Steps mogło bardziej postarać się w kierunku zdobycia informacji na temat lokalizacji, w którą zabierają dzieci. Poza tym, przy dzieciach powinno być więcej opiekunów, a Petra K. mogła wiedzieć o niebezpieczeństwie związanym z atrakcją. W wywiadzie z NH Nieuws, rodzice 4-latka poinformowali, że dyrektor Happy Days nigdy ich nie przeprosił.

reklama:

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

To Top

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close