Motoryzacja

Rewolucja technologiczna. Audi chce zrezygnować z taśm produkcyjnych

pixabay.com

743px-Deutsche_Welle_Logo.svg

Polska redakcja Deutsche Welle / Bartosz Dudek

 

 

Po raz pierwszy wprowadził ją w 1913 roku Henry Ford w swojej fabryce w Detroit. Bez taśmy produkcyjnej trudno sobie wyobrazić, by możliwa była produkcja 90 mln samochodów rocznie – tak jak dzieje się to obecnie. Jednak członek zarządu koncernu Audi Hubert Waltl chce dokonać rewolucji na miarę XXI wieku – zrezygnować z technologii taśmy produkcyjnej. Samochody mają zacząć jeździć nie na ulicy, lecz już w formie karoserii w fabryce, autonomicznie i sterowane komputerowo. – Taśma produkcyjna miała sens 100 lat temu ponieważ tworzono tylko jeden i ten sam produkt – tłumaczy Waltl. – Dzisiaj niemal każdy klient chce czegoś innego – każdy Audi ma być przykrojone na swojego właściciela, tak jak garnitur na miarę.

Związane jest to z ostrą konkurencją między producentami, którzy oferują coraz to więcej modeli, silników, wariantów i wyposażeń. W wyższym segmencie cenowym dziś rzadko się zdarza, by z taśmy zjeżdżały identyczne pojazdy. W przypadku BMW “Siódemki” istnieje np. 10 mln możliwości. Jeśli zabraknie właściwej części, zepsuje się jakaś maszyna, albo trzeba przezbroić linię produkcyjną na nowy wariant modelu, trzeba zatrzymywać całą produkcję – tłumaczy Christoph Stürmer z firmy konsultingowej PwC. Jego zdaniem pomysł Audi jest “imponujący i przyszłościowy”.

[28.11.016] CZYTAJ DALEJ NA STRONIE DEUTSCHE WELLE

Portal Polonii w Holandii - Wiadomości/Opinie/Komentarze

Szukasz pracy? Odwiedź naszą stronę:

1000ofert.nl
 Statystyki
To Top

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close